Mitsubishi Galant
More info
Witam, mam na sprzedaż piękne autko jakim bez wątpienia jest Mitsubishi Galant ósmej generacji. Samochód jest w moim posiadaniu od jesieni 2015. Wtedy osobiście sprowadziłem go z Holandii. Galant był w stanie dobrym +. Tradycyjnie do wymiany były reparaturki tylnych nadkoli, co też niezwłocznie uczyniłem. Nie była to jakaś straszna korozja, ale nie czekałem z ich wymianą Dla zainteresowanych posiadam dokumentację zdjęciową sprzed remontu do wglądu. Pozostałe newralgiczne elementy Galanta jak progi, podłużnice czy kielichy są w stanie DZIEWICZYM !!! Nigdy nie widziały lakiernika ani tym bardziej blacharza i pozostają po dziś dzień w stanie wzorcowym.
Stan powłoki lakierniczej oceniam na 4+ lub 5- w 6-ścio stopniowej, szkolnej skali. Jakieś ryski się znajdą, ale nie ma tragedii. Nigdy nie robiłem mu żadnej polerki, korekty lakieru i tego typu rzeczy. Po zakupie ponownie polakierowany został jedynie przedni zderzak ponieważ był porysowany. Zdjęcia sprzed naprawy oczywiście do wglądu.
Gal od początku miał być tym docelowym dla mnie, więc był adekwatnie traktowany i dopieszczany. Spokojnie mogę o sobie powiedzieć, że jestem fanem marki i Galanta traktuję niemalże jak członka rodziny.
W międzyczasie w moim parku maszyn pojawił się kolejny Galant, tym razem wersja V6. Stąd trudna decyzja o sprzedaży starego. Trochę bez sensu utrzymywać dwa takie same auta, tym bardziej, że posiadam tylko jeden garaż.
Tak jak mówię, nie jest to dla mnie łatwa decyzja. Gal od początku do końca wiernie mi służył i z technicznego punktu widzenia nie mam najmniejszych podstaw by się go pozbywać.
W związku z czym informuję ewentualnych kupców, że nie jestem zdesperowany i absolutnie nie MUSZĘ sprzedawać. Sprzeda się - dobrze. Nie sprzeda się... - drugie dobrze. Pytania typu - daję 3 i zabieram... proszę sobie darować. Szanujmy nawzajem swój czas. Jesteś zainteresowany ? Zapraszam na oględziny i jazdę próbną i dopiero wtedy dopuszczam ewentualne negocjacje.
Lista istotnych rzeczy jakie mu zafundowałem:
- wymiana reparaturek tylnych błotników oraz kompleksowa konserwa całego nadwozia i podwozia - 4 lata temu. Od tamtej pory regularnie kontroluję stan konserwy, a ewentualne ubytki uzupełniam.
- wymiana kompletnego rozrządu wraz z paskiem balansowym - 3 lata temu lecz przebieg na nim zrobiony od tamtej pory znikomy.
- opony 17 nówki sztuki - też 3 lata temu, ale jak wyżej - przebieg znikomy.
- regeneracja i malowanie alufelg.
- wymiana akumulatora
- wymiana oleju w skrzyni biegów - Motul Gear 75W90
- wymiana tylnych amorów - Kyb Excel-G
- usunięcie wszystkich wgniotek z nadwozia metodą bez lakierowania.
Nic więcej istotnego nie było póki co konieczne...
Lista rzeczy do zrobienia:
- powoli odzywa się skrzynia biegów, aczkolwiek autkiem spokojnie można jeszcze jeździć i nie jest to na już. Kiedyś jednak w niedalekiej przyszłości trzeba pomyśleć o jej regeneracji.
- nie działa antena automatyczna.
- brakuje podświetlenia w dwóch przyciskach - spokojnie da się to zrobić. Polak potrafi :) Na mitsumaniakach jest tutorial. Ja jakioś nie mogłem się zebrać.
To tyle... Wszystko inne 100 % sprawne.
Silnik suchy jak pieprz i nie myty. Olej od wymiany do wymiany przy moich przebiegach rzędu około 5 tysięcy rocznie nie wymaga uzupełniania. Przeguby zdrowe - zero jakiegokolwiek telepania. Autko od początku w moich rękach nie eksploatowane w zimowej brei, co tłumaczy jego niemalże kolekcjonerski stan blacharki.
Ruda w znikomej, ledwo widocznej ilości pojawia się jedynie pod tylną blendą oraz przy poduszkach silnika. Tu jednak żeby to dobrze zrobić należałoby wymontować silnik. Na razie to odpuściłem. Będę robił jak się nie sprzeda.
Wiem, że nie jest to najbardziej pożądana wersja tego modelu, ale może być idealną bazą do ewentualnych modyfikacji "pod siebie". Wiem, drogo, ale cena odzwierciedla stan auta.
Autko opisałem uczciwie, niczego nie ukrywam. Wszystkich zainteresowanych zapraszam do kontaktu.
Vehicle information
Features: